wtorek, 2 lipca 2013

Kurczak w pięciu smakach

Zaletą chińskiego żarcia jest to, że większość potraw można przygotować bardzo szybko. Co za tym idzie, dania chińskie są raczej zdrowe, lekkie i pyszne, bo nie są poddawane długiej obróbce termicznej. Warzywa zachowują swój smak, kolor i chrupkość. Do naszego szybkiego dania będziemy potrzebować:

Pierś z kurczaka
2 cebule
Mieszanka warzyw mrożonych do chińszczyzny (np. z Biedronki)
Kukurydza z puszki
Przyprawa "Pięć smaków" ( 2 łyżeczki)
Sos sojowy
Olej
Sól
Pieprz
Chili
Czosnek (opcjonalnie)
Natka pietruszki
Cebula dymka
Makaron ryżowy

Ja najpierw dwa dni wcześniej pokroiłam pierś kurczaka w kostkę, zamarynowałam ją w przyprawach (sól, pieprz, chili, 1 łyżeczka "pięciu smaków") i sosie sojowym. Soli nie trzeba dużo, bo sos sojowy jest słony - najlepiej użyć sosu ciemnego.
Rozgrzewamy olej na patelni (najlepiej w woku), wrzucamy nasze mięso i podsmażamy z cebulą. Dodajemy mrożone warzywa i kukurydzę z puszki. Doprawiamy jeszcze do smaku sosem sojowym i przyprawą "pięć smaków", ewentualnie wciskamy 1-2 ząbki czosnku. Wszystko dusimy kilka minut, nie za długo, by warzywa były kolorowe i chrupkie.
Przygotowujemy makaron ryżowy wg. wskazówek na opakowaniu.
Na talerzu ozdabiamy danie natką i młodą cebulką.


Oto makaron, którego użyłam:


wtorek, 18 czerwca 2013

Sernik z truskawkami

Truskawki już lada dzień się kończą. Zróbmy więc może jeszcze pyszny sernik truskawkowy na spodzie z maślanych herbatników.

Spód:
1 opakowanie zwykłych herbatników maślanych (około 200 g)
100 g masła

Masa serowa:
500 g twarogu
1 szklanka cukru pudru
1 cukier waniliowy
2 galaretki truskawkowe
1 czubata łyżka żelatyny
500 g truskawek
1 szklanka schłodzonej śmietany kremówki 30%

Rozdrabniamy herbatniki, możemy je porządnie stłuc w szmacianej torbie np tłuczkiem do mięsa. Ja je po prostu zmiksowałam i uzyskałam ładną, sypką niczym piasek morski substancję :)) Masło należy rozpuścić i połączyć z proszkiem herbatnikowym. Nasz spód do sernika wykładamy na dno tortownicy(ja zrobiłam dwie wersje sernika - 2 pucharki i dodatkowo w tortownicy), dobrze i równomiernie uklepujemy i póki co wstawiamy do lodówki.
Teraz zajmiemy się serem. Możemy go zmiksować, zmielić, przepuścić przez praskę, jak wolimy. Gdy będzie gładki dodajemy cukier puder i cukier waniliowy i razem miksujemy.
Jedną galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie wg wskazówek na opakowaniu czyli w 500 ml (2 szklanki) wody. Drugą galaretkę rozpuszczamy razem z łyżką żelatyny w 250 ml(1 szklanka) gorącej wody. Dobrze mieszamy w obu naczyniach, aby nie zrobiły nam się grudki i aby wszystko dobrze się rozpuściło i połączyło. Naczynia z galaretką możemy wstawić do zimnej wody, by szybciej ostygła.
Truskawki (300 g) miksujemy, by uzyskać mus i łączymy go razem z ostudzoną już galaretką, którą rozpuściliśmy z żelatyną w mniejszej ilości wody.
Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną masę.
Teraz możemy połączyć masę serową, galaretkę z musem truskawkowym i śmietanę wszystko razem jeszcze raz miksując na najmniejszych obrotach miksera. Naszą jednolitą masę wylewamy na spód z herbatników. Możemy wkroić do niej kawałki truskawek jeśli chcemy.
Ciasto wkładamy do lodówki. Gdy już stężeje wykładamy na nie truskawki i delikatnie łyżką polewamy powierzchnie sernika galaretką, by przykryć truskawki.
Sernik powinien być dobry po 3-4 godzinach. Smacznego :))


czwartek, 6 czerwca 2013

"Flaczki" z kurczaka

Flaki uwielbiał Władysław Jagiełło. Dzisiaj nie są już sztandarowym daniem w naszych domach. Raczej kojarzą się z imprezami typu wesele. Przyrządza się je z oczyszczonych i pokrojonych w cienkie poprzeczne paski flaków wołowych z dodatkiem warzyw i odpowiednich przypraw. Moje "flaki" są inne, bo nie robi się ich z flaków ;) Będziemy potrzebować:

Części kurczaka (ja wzięłam 6 pałek)
3-4 marchewki
1 pietruszka
Kawałek selera
Kilka pieczarek
2 cebule
Kawałek pora
Sól
Pieprz
Słodka papryka
Ziele angielskie
Liście laurowe
Maggi
Natka pietruszki
Majeranek
Olej

Mięso z kurczaka marynujemy w soli, pieprzu, papryce i majeranku. Następnie dokładnie obsmażamy na oleju z obu stron w jakimś rondlu. Wlewamy 3-4 szklanki wody. Warzywa trzemy na tarce na grubych oczkach. Cebulę, por i pieczarki kroimy w kostkę i smażymy. Wszystkie warzywa dodajemy do mięsa. Wrzucamy 3 liście laurowe i 4-5 ziaren ziela angielskiego. Wszystko powinno dusić się 45-60 min na małym ogniu do miękkości mięsa. Pałki wyjmujemy i obieramy ze skóry (ja je wyrzuciłam), a mięso kroimy i wrzucamy z powrotem do naszej potrawki. Doprawiamy majerankiem, maggi i dodajemy posiekaną natkę pietruszki. Jemy jako zupę (jeśli zrobimy rzadsze)  albo drugie danie z ryżem lub ziemniakami.


sobota, 1 czerwca 2013

Shakshuka

Czym jest ta tajemniczo brzmiąca potrawa? Jeśli już znudziła ci się jajecznica, jajko na miękko, na twardo, sadzone, czy omlet możesz uczynić taką oto shakshukę :) Na początku miałam lekkie opory, zrobić, nie zrobić, ale bardzo podobało mi się to danie wizualnie. Podobno w Izraelu na śniadanie jada się je bardzo często, a korzenie shakshuki tkwią w Tunezji, Maroku i Algierii. Bardzo lubię jajka pod każdą postacią, są bardzo sycące i świetne na początek dnia, a dodatek pomidorów i ziół nadaje temu daniu niesamowitej świeżości. Zrezygnowałam tylko z czosnku bo rano spotykałam się z ludźmi :) ale jeśli nie mamy jakiegoś spotkania możemy dodać go sporo. Tak naprawdę możemy to danie zrobić na kolację i wtedy poszaleć z przyprawami. My Europejczycy raczej nie nawykliśmy do ostrych, pikantnych śniadań. Potrzebujemy:

Olej
2 cebule
Pomidory z puszki albo 2-3 świeże
4-5 jajek
Sól
Pieprz
Czosnek
Bazylia
Chili (niekoniecznie jeśli nie lubimy)

Nasze obrane cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na złoty kolor. Dodajemy czosnek i chili. Jeśli mamy świeże pomidory należy je sparzyć i ściągnąć z nich skórkę. Pomidory też kroimy w kostkę i dusimy razem z cebulą. Doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy zioła. Ja miałam akurat bazylię ale może to być garść posiekanej pietruszki czy kolendry. Gdy płyn z pomidorów odparuje robimy miejsce na środku patelni, żeby wbić tam jajka. Należy to zrobić delikatnie, bo nie chcemy mieć jajecznicy z pomidorami. Białko rozleje nam się między pomidorami (możemy nakłuwać je widelcem, by się ścięło), a żółtka pozostaną całe po środku (mi jedno się rozlało, ale też było dobre). Przykrywamy patelnię pokrywką i zostawiamy 3-5 min na malutkim ogniu. Jest to porcja dla 2 osób. Pałaszujemy z pitą lub innym pieczywem.

piątek, 31 maja 2013

Hot-dog

Hot-dog składa się z dwóch głównych elementów: kiełbaski bądź parówki i bułki. Gdzie narodził się pomysł? Są różne teorie na ten temat. We Frankfurcie nad Menem (skąd pochodzi kiełbaska zwana frankfurterką) a może w Wiedniu (wiener)? Z całą pewnością można stwierdzić, że amerykański hot-dog pochodzi od europejskiej kiełbasy. A skąd dziwna i zabawna nazwa, która liczy już jakieś 100 lat? Zachęcam do poszperania w Internecie, bo krąży wiele ciekawych historii na ten temat :)
 
A oto wierszyk z 1894 roku:
Rzeczą psa jest gryźć i szczekać,
Dlatego zwykł człek uciekać.
Lecz ja se lubię ugryźć psa,
Gdy go wewnątrz bułki mam.

Oprócz podstawowych dwóch składników, reszta dodatków to całkowita dowolność - free-for-all :) Ja użyłam:

Bułki (mniej więcej długości parówki)
Parówki
Pomidor
Ogórek
Cebula
Ketchup
Majonez
Musztarda (opcjonalnie)
Prażona cebulka

Bułki mogą być dowolne, jakie lubimy, najlepiej typu paluch ewentualnie bagietka. Paczkowane chemiczne bułki, które są dostosowane do hot-dogów, bo mają specjalne otwory na parówki  też nie są złe od czasu do czasu, choć nie są szczególnie zdrowe i uniemożliwiają naładowanie dużej ilości fajnych dodatków.
Parówki podgrzewamy w rondelku, w gorącej wodzie (nie gotujemy). Bułki rozcinamy wzdłuż (nie do końca) i podpiekamy w piekarniku albo na małym ogniu na suchej patelni z obu stron przygniatając pokrywką. Polecam patelnię, bo w piekarniku bułka za bardzo wysycha i robi się twarda. Niektórzy podgrzewają bułkę w mikrofali, ale robi się wtedy gumowata. Parówkę wkładamy do gorącej i chrupiącej buły. Dokładamy resztę składników warzywnych. Z ketchupu i majonezu możemy zrobić sos, którym polejemy hot-doga. Całość posypujemy prażoną cebulką. Niektórzy preferują hot-dogi z żółtym serem. Możemy wtedy zapiec jeszcze chwilę bułkę i parówkę z żółtym serem w piekarniku, żeby ser się rozpuścił i dopiero dołożyć warzywa i sosy. Smacznego!!


czwartek, 30 maja 2013

Sajgonki

Bardzo popularne danie w Chinach, ale i u nas lubiane i chętnie jedzone. Najczęściej sajgonki zamawiamy w chińskich i wietnamskich knajpach razem z ryżem i surówką z kapusty. Po chińsku sajgonki piszemy: 春卷. Przygotowanie ich samemu w domu może się wydawać skomplikowane, ale w rzeczywistości jest bardzo proste i gdy już zrobimy je raz to nie będziemy więcej chcieli tych barowych. Najważniejszy jest smaczny farsz. Do 20-25 sajgonek użyłam:

400 g mięsa mielonego(ja użyłam z łopatki, ale może być wołowo-wieprzowe a nawet z indyka)
1 cebula
1 marchewka
Pół cukinii
Kilka pieczarek(jeśli lubimy użyjmy suszonych grzybków mun)
Sos sojowy
Sól
Pieprz
Inne przyprawy i zioła jakie lubimy(np mięta, 1 cm startego imbiru, natka pietruszki, 1 ząbek czosnku)
1 jajko
Papier ryżowy
Olej
Słodko-pikantny sos chili 

Sałatka:

Ogórek
Natka pietruszki
Szczypiorek
1 łyżeczka cukru
Sól
Pieprz
1 łyżka octu(ryżowy, jabłkowy, ewentualnie zwykły)

Na patelni przesmażyłam mięso(najlepiej by było dość drobno zmielone). Doprawiłam mięso solą i pieprzem. Drobno pokroiłam cebulę, a cukinię, marchewkę i pieczarki starłam na tarce. Rozgrzałam olej, na którym zeszkliłam cebulę, dodałam marchewkę, pieczarki, cukinię, czosnek i imbir. Warzywa połączyłam z mięsem i dolałam około 3 łyżki sosu sojowego oraz posiekaną natkę. Gdy farsz ostygł wbiłam do niego 1 jajko i dobrze wymieszałam.
Następnie zajęłam się papierem ryżowym. Każdy placek trzeba włożyć na chwilę do ciepłej wody, żeby zmiękł(dosłownie na 3-4 sekundy). Potem kładziemy go na desce(możemy dosuszyć placek dotykając go leciutko ręcznikiem papierowym), nakładamy łyżkę nadzienia i zawijamy w rulonik jak krokiety składając boki naleśnika do środka. Smażymy nasze sajgonki na dobrze rozgrzanym oleju w woku lub na patelni z obu stron na złoty kolor. Nie wlewajmy za dużo oleju, sajgonki nie muszą w nim pływać, wystarczy tyle ile wlewamy chociażby do smażenia kotletów. Sajgonki nie rozpadną się podczas smażenia jeśli po zawinięciu poleżą na talerzu ze 30 min i lekką wyschną.
Najlepiej smakują z ryżem i surówką z kapusty albo trochę inną mizerią - ogórki kroimy w słupki, doprawiamy solą, pieprzem, cukrem i octem. Dodajemy sporo natki i szczypiorku. Sajgonki świetnie komponują się ze słodko-pikantnym sosem chili.

Oto fotoreportaż z przygotowania sajgonek :)))

Farsz:

Płaty papieru ryżowego:

Papier moczymy w ciepłej wodzie:

Nakładamy nadzienie:

Zawijamy zgrabne ruloniki:

Smażymy na złoto:

No i surówka:

poniedziałek, 20 maja 2013

Chłodnik z jajkiem

Rozpoczął się sezon na botwinkę... a wiadomo jak sezon to sezon, trwa krótko i trzeba z niego korzystać :) Nabyłam więc pęczek botwiny na targu i  kilka innych składników, pobiegłam do domu i przygotowałam dla rodziny chłodnik. Bardzo dobra zupa na zimno na bazie jogurtu lub/i kefiru. Można wcinać z jajkiem i ziemniakami okraszonymi słoninką. Niebo w gębie!Do chłodnika będziemy potrzebować:

1 pęczek botwiny
2 średnie ogórki
1 pęczek rzodkiewki
1 pęczek koperku
1 litr kefiru
0.5 litra jogurtu
Jajka
Czosnek(ewentualnie)
Sól
Pieprz
Cukier puder
Cytryna

Zupy wyjdzie sporo dlatego ja nie dodaję od razu czosnku i szczypiorku do całej ilości, ale dopiero każdemu na talerzu. Najpierw przygotowujemy botwinkę. Trzeba ją dobrze umyć. Małe buraczki odcinamy i obieramy; kroimy drobniutko buraki, gałązki i liście; zalewamy niewielką ilością wody, solimy i gotujemy kilka minut do miękkości. Gdy wszystko przestygnie dodajemy starte na grubych oczkach ogórki i pokrojoną drobno rzodkiewkę. Wlewamy jogurt i kefir, doprawiamy solą i pieprzem. Siekamy koperek, który wrzucamy do chłodnika. Niektórzy dodają jeszcze trochę soku z cytryny oraz cukru pudru. Na talerzu można posypać zupę szczypiorkiem oraz wcisnąć do niej trochę czosnku. Osobno gotujemy jajka na twardo, które świetnie komponują się z chłodnikiem. Smacznego! Zachęcam do przyrządzenia tego dania tym bardziej, że możemy się nim cieszyć tylko przez chwilę.