Bardzo lubię serniki więc wydziwiam z serem jak tylko się da. Oto moja najnowsza kombinacja. Sernik z gorzką czekoladą na spodzie z kruchego ciasta. Będziemy potrzebowali:
Na kruchy spód:
100 g cukru pudru
200 g masła
300 g mąki
2 żółtka
Na masę serową:
1 kg twarogu z wiaderka
1 cukier waniliowy
100 g cukru pudru
1-1.5 szklanki mleka w proszku
1 budyń waniliowy
100-150 g gorzkiej czekolady
4 jajka
Rodzynki
Masło tniemy nożem na kawałki. Składniki kruchego ciasta zagniatamy szybko, formujemy zgrabną kulę i wkładamy na co najmniej 30 min do lodówki.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a gdy ostygnie dodajemy do niej 2 łyżki sera.
Do sera dodajemy stopniowo na przemian jajka, suche składniki i po łyżce czekolady miksując aż wszystko się ładnie połączy. Na koniec dodajemy wymoczone uprzednio rodzynki. Możemy spróbować naszej masy serowej i jeśli wydaje nam się mało słodka dodać cukru pudru.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Na spód wykładamy kruche ciasto. Ja tnę je na plastry, układam koło siebie i łącze palcami delikatnie ugniatając. Wylewam na wierzch masę serową i piekę około 60 min sprawdzając czy ciasto się nie spala. Po 30 min zmniejszam temperaturę do 150-160 stopni. Kontroluję.
wtorek, 1 grudnia 2015
niedziela, 29 listopada 2015
Gęś faszerowana
Do mojej potrawy, oprócz gęsiny, użyłam:
3 jabłka
1 gruszka
Kilka śliwek
Pieczone kasztany
Suszone śliwki
Suszona żurawina
Sól
Pieprz
Majeranek
Czosnek
Gęś to dobry ptak. Bardzo mi smakuje jego mięsko oraz tłuszczyk, który się wytapia podczas pieczenia. Zakupiłam gęś zamrożoną o wadze 3,2 kg. Należy ją oczywiście odmrozić przed pieczeniem, co trochę trwa. W środku znalazłam podroby, które wyjęłam (akurat w tym przepisie ich nie użyłam). Umyłam całego ptaka. Tuszkę osuszyłam i przyprawiłam solą, pieprzem, czosnkiem i majerankiem.
Przygotowałam farsz. Upiekłam kasztany wg przepisu, który jest już na moim blogu. Obrałam je z łupinek. Jedno jabłko, gruszkę i śliwki pokroiłam w kostkę. Suszone owoce zalałam gorącą wodą i po chwili odcedziłam. Pomieszałam składniki farszu i nadziałam nimi gęś. Spięłam ptaka wykałaczkami, żeby nic z niego nie wypadło. Gęś należy włożyć do rozgrzanego piekarnika (240 stopni). Po około 20 minutach możemy obniżyć temperaturę do 180 stopni. Gęś powinna piec się tyle godzin, ile waży. Moja około 3 godzin. Niektórzy przykrywają ją folią aluminiową. Ja tego nie robię. Ze dwa razy obracam ptaka podczas pieczenia i co 20 min polewam go wytapiającym się tłuszczem. Jakieś 20 min przed końcem dorzucam do gęsi połówki jabłek. Można je przytwierdzić wykałaczkami do ptaka.
3 jabłka
1 gruszka
Kilka śliwek
Pieczone kasztany
Suszone śliwki
Suszona żurawina
Sól
Pieprz
Majeranek
Czosnek
Gęś to dobry ptak. Bardzo mi smakuje jego mięsko oraz tłuszczyk, który się wytapia podczas pieczenia. Zakupiłam gęś zamrożoną o wadze 3,2 kg. Należy ją oczywiście odmrozić przed pieczeniem, co trochę trwa. W środku znalazłam podroby, które wyjęłam (akurat w tym przepisie ich nie użyłam). Umyłam całego ptaka. Tuszkę osuszyłam i przyprawiłam solą, pieprzem, czosnkiem i majerankiem.
Przygotowałam farsz. Upiekłam kasztany wg przepisu, który jest już na moim blogu. Obrałam je z łupinek. Jedno jabłko, gruszkę i śliwki pokroiłam w kostkę. Suszone owoce zalałam gorącą wodą i po chwili odcedziłam. Pomieszałam składniki farszu i nadziałam nimi gęś. Spięłam ptaka wykałaczkami, żeby nic z niego nie wypadło. Gęś należy włożyć do rozgrzanego piekarnika (240 stopni). Po około 20 minutach możemy obniżyć temperaturę do 180 stopni. Gęś powinna piec się tyle godzin, ile waży. Moja około 3 godzin. Niektórzy przykrywają ją folią aluminiową. Ja tego nie robię. Ze dwa razy obracam ptaka podczas pieczenia i co 20 min polewam go wytapiającym się tłuszczem. Jakieś 20 min przed końcem dorzucam do gęsi połówki jabłek. Można je przytwierdzić wykałaczkami do ptaka.
poniedziałek, 5 października 2015
Sernik wiedeński
Sernik wiedeński to sernik bez żadnego ciasta, bez kruchego spodu, bez żadnych wymyślnych dodatków w postaci owoców, maku itd. Po prostu ser niemalże w czystej postaci... ser, ser i jeszcze raz ser. Ja do swego ciasta użyłam
1,25 kg białego tłustego sera (5 kostek)
2 szklanki cukru
10 jajek
250 g masła
2 budynie waniliowe
1 cukier waniliowy
1 cytryna
Ewentualnie 100 g rodzynek i 50 g smażonej skórki pomarańczowej
Masło rozpuścić w rondelku i zostawić, niech ostygnie. Rodzynki moczyć w gorącej wodzie i odcedzić. Twaróg zmielić 2-3 razy (ja mam do tego taką specjalną praskę). Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Żółtka ucierać z cukrem, cukrem waniliowym i sokiem z cytryny. Do kogla-mogla dodawać stopniowo po łyżce białego sera i po trochu proszku budyniowego cały czas miksując. Następnie wlać wystudzone masło, dalej miksować. Gdy uzyskamy jednolitą masę, dodajemy rodzynki i skórkę pomarańczową, mieszamy. Piekarnik należy rozgrzać do 180 stopni. Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć ją z masą serową.
Sernik piec najlepiej na papierze do pieczenia przez około 60 minut pilnując by wierzch się nie spalił. Pod koniec można ewentualnie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni.
By bardzo nie opadł należy stopniowo wyrównywać temperaturę ciasta z otoczeniem. Przez 10 min trzymać ciasto w zamkniętym, wyłączonym już piekarniku. Następnie uchylić lekko drzwiczki, za kilka minut bardziej, dopiero potem wyjąć ciasto na wierzch. Kroić gdy ostygnie.
1,25 kg białego tłustego sera (5 kostek)
2 szklanki cukru
10 jajek
250 g masła
2 budynie waniliowe
1 cukier waniliowy
1 cytryna
Ewentualnie 100 g rodzynek i 50 g smażonej skórki pomarańczowej
Masło rozpuścić w rondelku i zostawić, niech ostygnie. Rodzynki moczyć w gorącej wodzie i odcedzić. Twaróg zmielić 2-3 razy (ja mam do tego taką specjalną praskę). Jajka rozbić, oddzielić żółtka od białek. Żółtka ucierać z cukrem, cukrem waniliowym i sokiem z cytryny. Do kogla-mogla dodawać stopniowo po łyżce białego sera i po trochu proszku budyniowego cały czas miksując. Następnie wlać wystudzone masło, dalej miksować. Gdy uzyskamy jednolitą masę, dodajemy rodzynki i skórkę pomarańczową, mieszamy. Piekarnik należy rozgrzać do 180 stopni. Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć ją z masą serową.
Sernik piec najlepiej na papierze do pieczenia przez około 60 minut pilnując by wierzch się nie spalił. Pod koniec można ewentualnie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni.
By bardzo nie opadł należy stopniowo wyrównywać temperaturę ciasta z otoczeniem. Przez 10 min trzymać ciasto w zamkniętym, wyłączonym już piekarniku. Następnie uchylić lekko drzwiczki, za kilka minut bardziej, dopiero potem wyjąć ciasto na wierzch. Kroić gdy ostygnie.
piątek, 2 października 2015
Keks tak jakby
Zaprezentuję dziś przepis na bardzo proste ciasto z bakaliami. Jest pyszne, słodkie, zdrowe (o ile ciasto może takie być) bo ma dużo suszonych owoców. Stwierdziłam, że następnym razem spróbuję dodać więcej bakalii. Do ciasta będziecie potrzebowali:
5 jaj
2 szklanki cukru
25 dag masła
1 szklanka cukru
Cukier waniliowy
30 dag bakalii
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Rum (ewentualnie) lub zapach rumowy
Ja skupiłam się na suszonych owocach i wcale nie dodałam orzechów, ale możecie to zrobić, posiekajcie je tylko.
Rodzynki, żurawinę, posiekane suszone śliwki i morele zalałam gorącą wodą ze sporą ilością rumu. Gdy owoce się moczyły ciepłe masło masło zmiksowałam z cukrem i cukrem waniliowym. Potem stopniowo dodawałam po jednym jajku cały czas miksując. Następnie dosypywałam po trochę mąkę, którą wcześniej wymieszałam z proszkiem.
Bakalie odcedźcie i osuszcie. Dodajcie do ciasta i wymieszajcie łyżką.
Ciasto wyłożyłam na papier do pieczenia. Piekłam w 180 stopniach przez około 1 godzinę.
5 jaj
2 szklanki cukru
25 dag masła
1 szklanka cukru
Cukier waniliowy
30 dag bakalii
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Rum (ewentualnie) lub zapach rumowy
Ja skupiłam się na suszonych owocach i wcale nie dodałam orzechów, ale możecie to zrobić, posiekajcie je tylko.
Rodzynki, żurawinę, posiekane suszone śliwki i morele zalałam gorącą wodą ze sporą ilością rumu. Gdy owoce się moczyły ciepłe masło masło zmiksowałam z cukrem i cukrem waniliowym. Potem stopniowo dodawałam po jednym jajku cały czas miksując. Następnie dosypywałam po trochę mąkę, którą wcześniej wymieszałam z proszkiem.
Bakalie odcedźcie i osuszcie. Dodajcie do ciasta i wymieszajcie łyżką.
Ciasto wyłożyłam na papier do pieczenia. Piekłam w 180 stopniach przez około 1 godzinę.
wtorek, 29 września 2015
Babka ziemniaczana
Już od dawna zbierałam się do babki ziemniaczanej, ale zawsze kończyło się na plackach. Od dziś będę piekła ją częściej. Nie wiem, czemu tak upierałam się przy tych plackach. Wszak z babką jest mniej roboty. Zwą ją też kartoflakiem czy nygusem. Wszystko zależy od regionu Polski. Do mojej użyłam:
2 kg ziemniaków
3 spore cebule
30 dag boczku
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki kaszy manny
3 jaja
Sól
Pieprz
Majeranek
Boczek i cebulkę pokroić w kostkę i przesmażyć. Zostawić do ostygnięcia.
Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tarce (ja starłam na średnich oczkach). Do ziemniaków wbić całe jajka. Wsypać kaszę i mąkę oraz przyprawy. Dołożyć boczek i cebulę i wszystko dobrze razem wymieszać. Niektórzy odlewają wodę z ziemniaków, ja tego nie robię. Jeśli chodzi o przyprawy, ilość soli, pieprzu - wszystko jest kwestią smaku. Niektórzy dodają czosnek, paprykę, mi wystarczy majeranek i pieprz.
Piekarnik należy rozgrzać do 170-180 stopni i piec dość długo kontrolując co jakiś czas. Ja swoją piekłam prawie 1 h i 45 min. Najpierw piekłam 1 h 30 min z termoobiegiem (góra i dół), potem piekłam jeszcze 15 min bez termoobiegu podpiekając tylko górę. Wszystko zależy od piecyka, naczynia, grubości babki.
Babkę najpierw piekłam pod przykryciem, a później ją odkryłam, by się ładnie zarumieniła.
2 kg ziemniaków
3 spore cebule
30 dag boczku
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki kaszy manny
3 jaja
Sól
Pieprz
Majeranek
Boczek i cebulkę pokroić w kostkę i przesmażyć. Zostawić do ostygnięcia.
Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tarce (ja starłam na średnich oczkach). Do ziemniaków wbić całe jajka. Wsypać kaszę i mąkę oraz przyprawy. Dołożyć boczek i cebulę i wszystko dobrze razem wymieszać. Niektórzy odlewają wodę z ziemniaków, ja tego nie robię. Jeśli chodzi o przyprawy, ilość soli, pieprzu - wszystko jest kwestią smaku. Niektórzy dodają czosnek, paprykę, mi wystarczy majeranek i pieprz.
Piekarnik należy rozgrzać do 170-180 stopni i piec dość długo kontrolując co jakiś czas. Ja swoją piekłam prawie 1 h i 45 min. Najpierw piekłam 1 h 30 min z termoobiegiem (góra i dół), potem piekłam jeszcze 15 min bez termoobiegu podpiekając tylko górę. Wszystko zależy od piecyka, naczynia, grubości babki.
Babkę najpierw piekłam pod przykryciem, a później ją odkryłam, by się ładnie zarumieniła.
poniedziałek, 28 września 2015
Żur
Każdy ma swój sposób na tę tradycyjną zupę i w każdym domu przyrządza się i je ją inaczej. Żurek z torebki bądź żurek z butelki. Ziemniaki w zupie lub koło zupy. Z jajkiem lub bez. Z boczkiem i bez boczku. Żurek zawsze smakuje inaczej, zależy jak i czym go doprawimy. Oto przepis na mój żurek. Będziemy potrzebować:
Woda
Żurek w butelce
Żurek lub barszcz biały w torebce np Winiary
1/2 paczki suszonych warzyw
500 g białej kiełbasy najlepiej surowej
Kilka jaj
Ziemniaki
Majeranek
Czosnek
Chrzan
Śmietana
Sól
Pieprz
Odkąd odkryłam suszone warzywa, jestem ich wielką fanką. Po pierwsze nie muszę dźwigać ze sklepu kilogramów marchewek, pietruszek i selerów, a następnie obierać ich, myć i kroić. Otwieram po prostu torebeczkę z warzywami (jedna taka mała 100 gramowa torebeczka zawiera 1 kg wysuszonych warzyw) i wsypuję tyle ile mi potrzeba. Suszone warzywa gotują się około 15 minut, są świetną bazą do zup i sosów; świetnie się przechowują - zamykam torebkę i mam na następny raz, kiedy tylko potrzebuję. Poza tym wg mnie nie odbiegają smakiem od świeżej włoszczyzny, mi bardzo smakują. Kosztują około 3 zł czyli nawet mniej niż 1 kg włoszczyzny. Polecam.
Wracając do zupy. Osobno gotujemy jajka. Osobno gotujemy ziemniaki. Osobno gotujemy kiełbaskę, do której możemy wrzucić suszone warzywa, następnie po 15 min wlewamy żur z butelki. W zimnej wodzie rozpuszczamy żurek lub barszcz biały z torebki i też dolewamy go do zupy. Dobrze mieszamy. Doprawiamy, czym lubimy - solą( z mojego doświadczenia, wiele nie potrzeba), pieprzem, majerankiem, chrzanem, wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Cały czas mieszamy, żeby nie zrobiły się grudki.
Potem możemy wyjąć kiełbasę, pokroić ją w plasterki. Jajka możemy przekroić na połówki i wyłożyć na talerz. Ja kroję w grubą kostkę i wrzucam bezpośrednio do garnka. Ziemniaki możemy wrzucić do zupy, lub jeść osobno np ze skwarkami z boczku - pycha.
Zupę zabielamy śmietaną 18 %, jeśli nie liczymy kalorii.
Smacznego!
Woda
Żurek w butelce
Żurek lub barszcz biały w torebce np Winiary
1/2 paczki suszonych warzyw
500 g białej kiełbasy najlepiej surowej
Kilka jaj
Ziemniaki
Majeranek
Czosnek
Chrzan
Śmietana
Sól
Pieprz
Odkąd odkryłam suszone warzywa, jestem ich wielką fanką. Po pierwsze nie muszę dźwigać ze sklepu kilogramów marchewek, pietruszek i selerów, a następnie obierać ich, myć i kroić. Otwieram po prostu torebeczkę z warzywami (jedna taka mała 100 gramowa torebeczka zawiera 1 kg wysuszonych warzyw) i wsypuję tyle ile mi potrzeba. Suszone warzywa gotują się około 15 minut, są świetną bazą do zup i sosów; świetnie się przechowują - zamykam torebkę i mam na następny raz, kiedy tylko potrzebuję. Poza tym wg mnie nie odbiegają smakiem od świeżej włoszczyzny, mi bardzo smakują. Kosztują około 3 zł czyli nawet mniej niż 1 kg włoszczyzny. Polecam.
Wracając do zupy. Osobno gotujemy jajka. Osobno gotujemy ziemniaki. Osobno gotujemy kiełbaskę, do której możemy wrzucić suszone warzywa, następnie po 15 min wlewamy żur z butelki. W zimnej wodzie rozpuszczamy żurek lub barszcz biały z torebki i też dolewamy go do zupy. Dobrze mieszamy. Doprawiamy, czym lubimy - solą( z mojego doświadczenia, wiele nie potrzeba), pieprzem, majerankiem, chrzanem, wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Cały czas mieszamy, żeby nie zrobiły się grudki.
Potem możemy wyjąć kiełbasę, pokroić ją w plasterki. Jajka możemy przekroić na połówki i wyłożyć na talerz. Ja kroję w grubą kostkę i wrzucam bezpośrednio do garnka. Ziemniaki możemy wrzucić do zupy, lub jeść osobno np ze skwarkami z boczku - pycha.
Zupę zabielamy śmietaną 18 %, jeśli nie liczymy kalorii.
Smacznego!
sobota, 29 sierpnia 2015
Naleśniki z pieczarkami
Naleśniki? Czy ktoś ich nie lubi? Nie znam nikogo takiego. Tym razem przygotowałam naleśniki na obiad, na słono. Oto przepis na ciasto:
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody gazowanej
2 szklanki mąki pszennej
Szczypta soli
Chlust oleju :-)
Jajka roztrzepałam, posoliłam i stopniowo na przemian dolewałam mleka i dosypywałam mąki. Potem robiłam to samo z wodą i mąką. Woda gazowana sprawi, że naleśniki będą pulchniejsze. Na koniec do ciasta wlałam trochę oleju i dzięki temu mogłam smażyć naleśniki na patelni bez tłuszczu (użyłam specjalnej patelni naleśnikowej).
Naleśniki smażymy krótko z obu stron.
Farsz pieczarkowy:
400 g pieczarek
2 cebule
Natka pietruszki
Maggi
Pieprz
Olej
Ser żółty
Cebulę obrałam, pokroiłam w kosteczkę i podsmażyłam na oleju. Pieczarki umyłam, pokroiłam dość drobno i też podsmażyłam. Posiekałam natkę i dodałam do farszu, przyprawiłam pieprzem i maggi. Na naleśniki nakładałam sporo farszu, pokrojony w kostkę ser żółty i zawijałam.
Smacznego!
2 jajka
1 szklanka mleka
1 szklanka wody gazowanej
2 szklanki mąki pszennej
Szczypta soli
Chlust oleju :-)
Jajka roztrzepałam, posoliłam i stopniowo na przemian dolewałam mleka i dosypywałam mąki. Potem robiłam to samo z wodą i mąką. Woda gazowana sprawi, że naleśniki będą pulchniejsze. Na koniec do ciasta wlałam trochę oleju i dzięki temu mogłam smażyć naleśniki na patelni bez tłuszczu (użyłam specjalnej patelni naleśnikowej).
Naleśniki smażymy krótko z obu stron.
Farsz pieczarkowy:
400 g pieczarek
2 cebule
Natka pietruszki
Maggi
Pieprz
Olej
Ser żółty
Cebulę obrałam, pokroiłam w kosteczkę i podsmażyłam na oleju. Pieczarki umyłam, pokroiłam dość drobno i też podsmażyłam. Posiekałam natkę i dodałam do farszu, przyprawiłam pieprzem i maggi. Na naleśniki nakładałam sporo farszu, pokrojony w kostkę ser żółty i zawijałam.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








